WITAMY:
narugojako nowego mangomaniaka.
Redakcja: 8 Użytkownicy: 7402 Gości Online: 3
Użytkownicy Online: 0
| Statystyka: |
|
|
| Kategorie Forum | 31 |
| Tematy na Forum | 910 |
| Posty na Forum | 45592 |
| Komentarzy | 11274 |
| Newsy | 259 |
| Teksty | 98 |
| Galerie | 117 |
| Obrazki w galerii | 26373 |
| Oglądnięć obrazków: | 3074103 |
| Tapet: | 5742 |
| Ściągnięto tapet: | 507594 |
| Plików w downloadzie | 1633 |
| Ściągano razy: | 102650 |
| Kategorii w downloadzie | 11 |
| Ciekawe Strony | 68 |
| Postów w Shoutboxie | 24363 |
|
|
|
Księżyc wisi wysoko na niebie oświetlając okolicę, noc jest piękna i cicha. Setki jeśli nie tysiące krzyży porozmieszczanych na dachach kamienic obnaża lęki mieszkańców miasta. Gdzieś tam w oddali słychać miarowy tętent kopyt uderzających o bruk należących do koni, które wyglądają jakby piekło było ich stajnią, ciągną za sobą mroczną karocę. Strzeżcie się nadjeżdża prawdziwy władca nocy...
Przyszłość odleglejsza niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. Wampiry są juz ginącym gatunkiem, gdyż niektórzy ludzie zwący siebie łowcami uparcie i z dobrym skutkiem polują na nie. W takim właśnie świecie żyje tytułowy bohater, który również jest łowcą, lecz różniącym się od innych zajmujących się tym zawodem jednym bardzo ważnym szczegółem, otóż jest on dunpealem czyli pół człowiekiem-pół wampirem przez co ludzie spogladają na niego niechętnie i z nienawiścią. Otrzymuje on zlecenie mające na celu sprowadzić do domu córkę Johnna Elbourne'a - Charllote, która to dama została uprowadzona ze swego łoża przez wampira Meyera Linka. Nagroda za wykonanie zlecenia jest bardzo wysoka, lecz nasz bohater musi się spieszyć bo ma konkurencję w postaci grupy łowców zwących się braćmi Marcus. Rusza pościg za wampirem, pościg za prawdą, walka ze złem i własnym strachem właśnie się zaczyna... Meyer chce dostać się do tajemniczego i legendarnego miasta nocy, gdzie jak uważa znajdzie swoje szczęście wraz z Charllotą. Czy to miłość? Czy może tylko głupota młodej i niedoświadczonej kobiety? Czy meyer ją naprawdę kocha? I czy D może się bać? Tego mój Drogi Czytelniku powinieneś dowiedzieć się już sam.
Dawno nie widziałem takiego anime, które zachwyciłoby mnie już od pierwszych scen, a Vampire Hunter D dokonało tego bez najmniejszych problemów i choćbym te produkcję oglądał z milion razy to nadal będzie mnie zachwycała. Wszystko co dane nam będzie ujrzeć i usłyszeć w trakcie seansu stanowi klasę samo w sobie.
Tak jak w przypadku hellsinga sięgnięto po wampirzy dorobek z zachodu, czyniąc produkcję zapadającą w pamięć i łatwą w odbiorze. Odpowiednikiem Draculi jest jakże charyzmatyczny Meyer. Mamy łowców wampirów kojarzących się z Van Helsingiem czy też z komiksami o Bladzie, mamy nawet namiastkę dzikiego zachodu, ale o tym później. Zapomniałbym o wygadanym symbioncie towarzyszącym naszemu małomównemu mrocznemu bohaterowi, który też kojarzy się z zachodnimi historiami. Sam świat jest mocno zachodni. Z jednej strony mamy mieszankę styli architektonicznych starożytnosci, gotyki i baroku, a zdrugiej strony dziki zachód i Barbarois miejsce w którym natura utraciła swoje prawa. Widać, że ziemia przeszła jakis straszny kataklizm lub wojnę bo ludzkość przeżywa regres. Ludzie mieszkają w miasteczkach i noszą stroje rodem z westernu, lecz posługują się zaawansowaną technoligicznie bronią, pojazdami czy końmi bedącymi pół maszynami. Barbarois o którym wspomniałem wyżej to nic innego jak jedno wielkie freak show pełne zniekształconych fizycznie i psychicznie mutantów żyjących w izolacji od 50 wieków i pracujących wyłącznie dla władców nocy.
Wizualnie jest wręcz bosko, widać tu rekę mistrza Yoshitaki Amano odpowiedzialnego za projekty design'u postaci w tej produkcji (kto nie zna mistrza Yoshitaki od razu przypominam, że odpowiada on za projekty postaci do serii gier Final Fantasy i ilustrował min. opowiadania o Sandmanie wydane u nas całkiem niedawno). Mamy przystojnych bishonenów (czy jakaś kobieta nie byłaby w stanie ulec urokowi głównego bohatera?) jak i kobiety mogące przyspieszyć puls ;). Przepięknie wypadają tutaj wszelkie miejscówki i tła, czasami ma się wrażenie, że produkcja ta była jedynie małym pretekstem do tego by pokazać jakimi mistrzami w dziedzinie wizualiów są nasi wschodni bracia. Oddanie ruchów i płynnośc starć do jakich dochodzi w trakcie filmu jest w stanie zachwycić nawet największego malkontenta.
Skoro produkcja odznacza się wspaniałymi wizualiami to nie mogła też zawodzic na polu udźwiękowienia. Za muzykę odpowiada Marco D'Ambrosio i choć nie kojarzę tego nazwiska spisał się on znakomicie podając nam na tacy idealnie pasującą do klimatu produkcji muzykę, czyli obowiązkowo instrumenty klasyczne i chóry. Głosy postaci są idealnie do nich dopasowane i wiem, że znajdzie się ktoś kto będzie narzekał, że są angielskie i zamerykanizowane, ale nie wyobrażam sobie by bohaterowie mówili cienkimi japońskimi głosikami (w imieniu księżyca).
Ładnych parę lat temu (czyżby już ponad 10??) wydano pierwszą produkcję o tym samym tytule, niestety okazała się niewypałem i widać, że ktoś poszedł po rozum do głowy, ponieważ te produkcje łączy jedynie tytuł i główny bohater.
Film wydany został u nas prez Anime - Gate i co jest standardem otrzymaliśmy porządne tłumaczenie, dobrego lektora i dodatki w postaci materiału o powstawaniu filmu i dla zaspokojenia żyłki kolekcjonerskiej każdego fana karty do zbierania, a wszystko to za bezkonkurencyjnie niską cenę (około 26 złociszy). Wydawcy należą się pochwały za wydanie tak hitowego tytułu bo to istny must have dla każdego fana mangi i anime.
Akcja, miłość, przyjaźń, strach, problem tolerancji wobec innych to rzeczy jakie ujrzycie w tym filmie nie ma tam niestety żelków ;). Gorąco polecam (do sklepów marsz).
Shinji
PS. Bardzo dziękuję Panu Pawłowi Musiałowskiemu i firmie Anime - Gate za udostępnienie materiałów do recenzji.
Klatki z filmu:






|
|
 |
dnia 22 wrzesień 2008 14:28
Shinji, wstęp mnie rozbroił. xD Koszmary będę mieć potem. 
Dobra. da;ej(nie oglądałam tego, więc uparcie będę wszystko komentować >3) łowcy? Syaoran25 mi sie skojarzył... O_o (macie przykład jak działają telenowele xD)
"Czy to miłość? Czy może tylko głupota młodej i niedoświadczonej kobiety? Czy meyer ją naprawdę kocha? I czy D może się bać?" <--- znowu telenowela? O_o"
"Barbarois o którym wspomniałem wyżej to nic innego jak jedno wielkie freak show pełne zniekształconych fizycznie i psychicznie mutantów żyjących w izolacji od 50 wieków i pracujących wyłącznie dla władców nocy." <-- chciałabym takich sąsiadów mieć. xD
"Za muzykę odpowiada Marco..." <--- MARCO! XD(Forunth by wiedziała, o co chodzi. ^^"
"Akcja, miłość, przyjaźń, strach, problem tolerancji wobec innych to rzeczy jakie ujrzycie w tym filmie..." Jaka reklama "... nie ma tam niestety żelków ." Eeeeej. T^T
Dobra, koniec, to takie moje pierwsze skojarzenia, tak sobie trochę głupio skomentować o 5 rano to chyba można? ^^"
Ale tak na poważnie, to całkiem fajna recenzja, mi się podoba.  |
 |
dnia 22 wrzesień 2008 21:53
Recka może być, tyle że tytuł brzmi Vampire Hunter D: Bloodlust (jak kto woli żądza krwi) |
 |
dnia 22 wrzesień 2008 22:11
Nie oglądałem ale skoro Shinji tak to zachwala to chyba będzie trzeba poświęcić te dwie godzinki Tak jak poprzednie ta recka świetna |
 |
dnia 23 wrzesień 2008 02:09
film naprawdę wart obejrzenia. To już klasyk wśród anime  |
 |
dnia 28 wrzesień 2008 03:57
Faye chyba pomyliło Ci się z wersją z 85' Właśnie to obejrzałem i jestem pod nie małym wrażeniem. Animacje są na wysokim poziomem, kreska też ładna. Najbardziej mi się podobał moment kiedy Meier się zaczął palić po wysiadaniu z karety Ta scena była świetna. |
 |
dnia 30 wrzesień 2008 09:53
Wiesz Super szatanie, to anime (w nowszej wersji) ma już jak nie patrzeć 8 lat więc klasykiem może być nazwane...chociaż i tak data wydania nie przeświadcza czy coś będzie jedyne w swoim rodzaju czy też nie ^^ |
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
Szukasz grafik? Wpisz tutaj nazwę anime którego nie mamy: |
|