 „Trzysta dwadzieścia lat minęło...od kiedy umowa poszła w
niepamięć. Wiedźmy. Przebudzenie. Więzy jurysdykcji, nie mogą odwrócić oczu od tych,
którzy zostali naznaczenie niewybaczalną mocą”
Ostatnią czarownicę spalono 21 sierpnia 1811 roku w Polsce i była nią Barbara. Wydarzenie to miało miejsce w Reszel w warmińsko-mazurskim. Od tego czasu świat jakby zapomniał o czarownicach, a już przede
wszystkim o magii. Ludzie, może to z obawy, albo z zawiści, postanowili zapomnieć
o osobnikach posiadających nadprzyrodzone moce. Nie znaczy to jednak, że czarownice i czarownicy
przestali istnieć. W ludzkich żyłach ciągle krąży nadludzka moc, nie dająca o
sobie zapomnieć - witch craft
I tak o to mamy XX wiek - wiek
rozwijającej się technologii, za pomocą której jesteśmy w stanie wszystko
wytłumaczyć, nawet największe „anomalie” jak np. lewitację, czy też ogromną moc
woli, która potrafi zniszczyć wszystko na swojej drodze. Jak więc pogodzić nasze racjonalne
myślenie z istnieniem tajnej organizacji Salomon zajmującej się łapaniem
"Witchów" tj. ludzi, czarowników, posiadających niebezpieczną moc, która w każdej
chwili może się w danym osobniku przebudzić? Organizacja ta śledzi, pilnuje,
ale też i "eliminuje" niebezpieczne dla społeczeństwa osoby. Posiada ona
olbrzymią bazą danych o liniach genealogicznych ludzi, śledzi i pilnuje tych,
którzy potencjalnie mogą być obdarzeni mocą, aby w każdej chwili powstrzymać i
zniwelować grożące normalnym ludziom niebezpieczeństwo. Witche normalnie jednak
nie różnią się od pozostałych śmiertelników, żyją tak jak pozostali, zakładają
rodziny. Często nawet niewiedzą, że są wiedźmami, póki nie obudzi się w nich
moc.
W anime przyglądamy się poczynaniom japońskiej jednostki Salomona STN-J, do której w zastępstwie po jednym z "pracowników", trafia kolejny łowca, a
dokładniej 15-letnia łowczyni z Włoch - Robin. Posiada ona
zdolność władania nad ogniem, jednak swoją umiejętność musi udoskonalać,
bowiem ma problemy z jej kontrolowaniem. Co ciekawe, nie zostaje przyjęta
do grupy z otwartymi rękoma, wręcz przeciwnie, w powietrzu da się wyczuć
wrogość do nowej craft userki. W trakcie rozwoju akcji przekonamy się, dlaczego
Robin odbierana jest negatywnie przez współtowarzyszy. Być może przyczyną
jest to, że STN-J prowadzi na własną rękę prace nad dziwną substancją - ORBO - zdolną neutralizować moce wiedźm. Wszyscy łowcy używają tej substancji (noszą
ją we flakonikach, lub umieszczają ją w nabojach) dzięki czemu nie
zabijają Witchów (jak to robi organizacja we Europie), ale jedynie
paraliżują i przechowują w zamknięciu w tzw. Fabryce. Co jednak dalej
dzieje się z Witchami? Skąd pochodzi tajemna substancja Orbo? Tego dowiemy się
w trakcie rozwoju akcji.
Inną ważną postacią, o której należy
wspomnieć nieco więcej jest Amon – przywódca grupy zajmującej się
ściganiem Witchów. Introwertyczny, skryty, chłodny i bardzo tajemniczy,
wyraźnie interesuje się Robin, nie okazuje tego jednak po sobie.
Przeciwnie, to on wykazuje największą wrogość, chłód i nieufność wobec
dziewczyny. Jego głównym zadaniem, jak się później przekonamy, jest
obserwowanie i kontrolowanie Robin. Dlaczego jednak Robin ma być obserwowana i
kontrolowana? Czyż nie ma ona ścigać i łapać czarownic? Oraz dlaczego Robin
posiada niezwykłe moce i jaka jest jej przeszłość? Myślę, że nie należy
dodawać, że Amon ma duży wpływ na Robin, a pomiędzy nimi dwojga rodzi się jakaś
większa więź ;)
Amonowi i Robin towarzyszą : Haruto
Sakaki bardzo dobry łowca a zarazem strzelec i motocyklista :), Michael Lee znakomity haker,
namierzający Witche i koordynujący akcje (z komputerami umie zrobić prawie
wszystko), Miho Karasuma posiadająca jako jedyna (oprócz Robin) w
grupie moc odczytywania myśli poprzez dotyk, i Yurika Dojami ciągle
spóźniająca się i nieprzejmująca się niczym łowczyni. W anime poznamy jeszcze
wiele więcej postaci jak Np. Nagire czy Master Harrego. Niech
jednak nie zmylą was, powierzchowne przygotowane przeze mnie opisy postaci. Nie
są one takie same jak spotykamy w innych anime (choć z początku przyklejamy do
każdej konkretną wizytówkę). Właśnie to najbardziej spodobało mi się w tym
anime. Tu nikt nie jest taki, na jakiego wygląda. W tym przypadku doskonale
sprawdza się powiedzenie „nie oceniaj po okładce”. Anime to należy do gatunku
„komu zaufasz teraz? kto jest twoim przyjacielem a kto wrogiem?”. Takie pytania
nasza główna bohaterka zadaje sobie w trakcie całego anime. Od tego, komu
zaufa, zależy jej przyszłość…ale nie tylko i jej…
W szczególności pytania te
nasilają się po15 odcinku, kiedy to autorzy anime pokazują nam druga stronę
medalu tajnej organizacji STN-J i zaczynają zadawać pytania również nam widzom.
Czy bowiem grupa łowców, którą tak polubiliśmy, wykonuje słuszną robotę łowiąc
Witchów? Czy aby na pewno każdy jest tym, za kogo się podaje? Czy jesteśmy w
stanie powiedzieć, kto jest dobry a kto zły? No i w końcu czy jesteśmy
tolerancyjni, czy potrafimy zaakceptować odmienność innych ludzi…i czy Witche
są naprawdę złe?
Tyle na temat fabuły, nie
mogę zdradzać za wiele, ponieważ stracicie przyjemność odkrywania tajemnic
świata Witchów. Co do oceny tego anime, wg mnie zasługuje ono na 4+ lub 5 =.
Dlaczego taka ocena? Jak dla mnie anime to nie jest do końca dopracowane pod
względem fabuły, często domyślałam się już wcześniej toku rozwoju historii oraz
przeszłości Robin. Nie mniej jednak, bardzo często byłam zaskakiwana rozwojem
akcji i sama zaczęłam się zastanawiać, komu bym zaufała i z kim bym trzymała!
Takie wczuwanie się w akcje, świadczy, że anime to jest naprawdę dobre i
cholernie ciekawe... i była by wystawiona szósteczka gdyby nie te
niedopracowania.
Co do muzyki, a zajął się nią Taku Iwaszki (Rurōni
Kenshin; R.O.D; Get Backers), to jestem nią wprost oczarowana. Opening i ending
wykonany przez BANĘ są po prostu świetne i doskonale pasują do nastroju
anime. Na wysłuchanie zasługują również kawałki „Robin” „Say Goodbye” „STN”.
Oprawa graficzna również stoi na wysokim poziomie, jak zwykle studio SUNRISE
raczy nas wspaniała kreską. Mroczny, ciemny klimat zauroczy z pewnością
wielbicieli anime o wampirach, duchach i o paranormalnych mocach. Można, bowiem
powiedzieć, że właśnie te trzy rodzaje anime, zostały w „Witch Hunter Robin”
doskonale połączone. Na największą pochwałę, zasługuje jednak chara desing
wykonany przez Kumiko Takahashiego. Każda postać jest doskonale
dopracowana. Charaktery nie są jednoznaczne, postacie ciągle się zmieniają,
dojrzewają na naszych oczach. I jak wspominałam, do końca nie jesteśmy pewni,
kto jest kim i komu możemy zaufać.
Coż więc pozostaje wam moi
drodzy? Zapraszam do oglądania Witch Hunter Robin, a kto wie, być może i u was
odrodzi się tajemnicza moc „witch craft” ;)
Autor: Faye
Opisy postaci na następnej stronie >>>
Zobacz jeszcze:
Galeria: Witch Hunter Robin
|