Grupa Senile to zapaleńcy, którzy nie mogli doczekać się kolejnej części gry "Streets of Rage", więc postanowili stworzyć własną grę oddając do użytku 31 stycznia 2004 bijatykę Beats of Rage (BoR).
Oprócz wersji na PC ma ona wersję na trzy konsole - PS2, Xbox'a oraz Dreamcast'a. A co więcej jest Freeware!
BoR jest połączeniem dwóch wspaniałych gier - "Streets of Rage" oraz "King of Fighters". Jej pojawienie się było miłym zaskoczeniem dla fanów czekających na 4 część "Streets of Rage", która już nigdy się nie ukazała, chociaż Sega wodziła za nos, obiecując sequel na Saturna, a później na Dreamcasta.
Teraz trochę o fabule. Mr Y. to gangster, który terroryzuje całe miasto, skorumpował rząd i policję. Trójka młodych, odważnych ludzi - Max, Mandy i Kula postanawia zakończyć ten reżim i (tu wkracza gracz wybierając jedną z tych trzech postaci) walczyć ze złem. Nasi bohaterowie różnią się ciosami specjalnymi, siłą i odpornością na atak. Grafika jest szczegółowa - widać, że programiści z grupy Senile są uzdolnieni i jak na grę 2D jest super, a już na pewno lepsza od tej zaprezentowanej w Streets of Rage III. Soundtrack także dobrze dopasowany do klimatu gry (mozna trafić nawet na kawałki znanych wykonawców takich jak "Future Sound of Londo"n czy "Prodigy").
Wachlarz ciosów nie jest zbytnio wygórowany, ale wystarczy do beztroskiej zabawy. Mamy raptem, oprócz kierunków, trzy klawisze do dyspozycji (skok,specjal,atak), ale każda postać ma po jednym specjalu odpalanym kombinacją (kierunki + atak) no i dochodzą do wszystkiego chwyty i rzuty.
Gra ma 6 poziomów, plus kilka bonusowych, na końcu każdego czeka na nas boss, który potrafi napsuć krwi.
Przeciwników wraz z upływem czasu jest coraz więcej i pojawiają się coraz silniejsi. Nigdy nie wiemy, kto czyha na nasze życie tuż za najbliższym rogiem =). Na szczęście pod skrzynkami lub kubłami na śmieci możemy znaleźć pożywienie. Na końcu naszej ciężkiej drogi usłanej trupami rozbójników przychodzi nam walczyć z samym szefem - Mr Y. Gdy już go zabijemy zostaje nam tylko smutek, że to juz koniec gry (i iskierka radości bo kończąc grę odkrywamy bonusik ;)).
Podsumowując jest to kawał pożądnego old-schoolu i jeśli lubisz takie arcadowe "beat'em up" to ściągaj w ciemno.
Autor: Mariq z dużą pomocą Shinjiego.
Download:
Beats of Rage (wszystkie platformy)
|